Recenzja filmowa: „Avengers: Wojna bez granic” (spojlery!)

12. 05. 2018

18 filmów w 10 lat. Ta niesamowita liczba jest tym, co przyniosła nam kinowa franczyza Marvela. 18 filmów eksplorujących wiele różnych sfer tego uniwersum, opowiadających mnóstwo różnych historii i ukazujących upadek wielu przeciwników i bohaterów, wszystko to prowadziło do tego jedynego miejsca. Decydując się na nakręcenie filmu, który jest jak dotąd największym przedsięwzięciem Marvela, zaledwie 10 lat po rozpoczęciu ekranizowania przygód ich komiksowych superbohaterów, można by pomyśleć, że to koniec ery filmów Marvela. Cały nasz zespół wreszcie wczoraj wybrał się do kina i z czystym sumieniem możemy stwierdzić, że nie można się bardziej mylić. To tylko początek.

Najbardziej ambitny crossover

Marvel już przed rokiem wzbudził rozruszenie wśród fanów wypuszczając informacje o planowanym crossoverze. W zasadzie chodzi o to, że pojedynczy superbohaterowie lub ich grupy, tacy jak Strażnicy Galaktykioryginalni AvengersiDoktor StrangeCzarna Pantera i wiele innych połączą swoje siły w walce z największym zagrożeniem w całym wszechświecie. W internecie pojawiło się całe mnóstwo żartów na ten temat, ale jestem pewna, że żartownisie i wątpiący teraz zamilkli. Po ostatnich sukcesach filmów “Czarna Pantera”“Thor Ragnarok” i “Strażnicy Galaktyki vol. 2”, Marvel odniósł kolejny wielki sukces. W „Avengers: Wojna bez granic” twórcy wykorzystali to, co najlepsze w każdym poprzednim filmie, aby stworzyć ten gigantyczny superbohaterski miszmasz. I wyszło im to rewelacyjnie: bezczelny humor Star Lorda doskonale łączy się w entuzjastycznym zaangażowaniem nastoletniego Spidermana czy powagą i odpowiedzialnością Iron Mana. To niesamowite i bardzo emocjonujące widzieć wszystkich swoich ulubionych bohaterów w jednym filmie, współpracujących ze sobą, kłócących się, przedrzeźniających, ale głównie walczących ramię w ramię z potężnym wrogiem.

Akcja non-stop

Możemy podkreślić, że efekty specjalne są prawdziwą ucztą dla oczu lub że nigdy wcześniej nie byliśmy tak zanurzeni w sceny walki. Ale to, co naprawdę sprawiło, że podskakiwaliśmy na naszych fotelach i krzyczeliśmy podczas każdej bitwy, to jakość scenariusza i praca z kamerą. Ekipa produkcyjna wykonała niesamowitą robotę, żeby ponad dwugodzinny sean zleciał tak szybko jakby ktoś pstryknął palcami. Świetne sceny walki toczą się w każdym zakątku wszechświata, a ostatecznym arcydziełem jest oczywiście atak na Wakandę. Interesujące było również skoncentrowanie się na osobistej historii niektórych bohaterów, jak na przykład zdobycie przez Thora nowej broni lub zmiana bitewnego kształtu Hulka. Dzięki temu ostateczne starcie było jeszcze ciekawsze i nieoczywiste.

Ciągłe zwroty akcji

Jeśli zaczęliście czytać ten artykuł, oznacza to, że już widzieliście film, więc prawdopodobnie zgodzicie się ze stwierdzeniem, że scenarzyści filmu oglądali za dużo „Gry o Tron”. O co chodzi z tym zabijaniem wszystkich ulubionych bohaterów !!? Od pierwszej sceny, w której przeżywamy dramatyczną śmierć Lokiego do końcówki filmu, w której połowa bohaterów po prostu znika, film trzymał nas w ciągłym napięciu i wiele razy naprawdę zaskoczył. Dopiero teraz, dzień po seansie, dociera do mnie, jak nieoczekiwane i niepokojące były te wszystkie wydarzenia. Oczywiście stanowiło to świetny twist w fabule i zostawiło z niesamowitym pragnieniem dowiedzenia się, co będzie dalej (naprawdę nie wiem, jak wytrzymam cały rok czekając na Avengers 4!). Może sobie przypominacie, że już w poprzednim blogu dotyczącym Avengers zastanawiałam się, którzy z bohaterów mogą zostać zabici, ale nie myślałam, że będzie ich AŻ TYLU!

Zaraz po seansie przegadaliśmy jeszcze wiele godzin na temat filmu i tego, co scenarzyści wymyślili, by to wszystko odkręcić. Dziś rano w końcu mogę  na spokojnie dać swoją osobista ocenę: ten film jest po prostu rewelacyjny. Filmy Avengers zawsze miały ten wyjątkowy smak, dawały fanom tę osobliwę przyjemność z oglądania ulubionych bohaterów łączących się w walce z czarnym charakterem. I w tym tkwiło jedno z ciekawszych fabularnych rozwiązań. Pomimo poznania głównej fabuły i wszystkich bohaterów przed początkiem filmu, byliśmy tak zaskoczeni sposobem, w jaki ewoluowała historia, że wydawało się, że odkrywamy zupełnie nowy świat Marvela. Nigdy wcześniej pełny rok oczekiwania na film nie wydawał się tak długi. Jestem pewna, że skrócę sobie ten czas wracając jeszcze raz do sali kinowej na “Avengers: Wojna bez granic”.

PLAKATY I GADŻETY Z WOJNY BEZ GRANIC

&

WIĘCEJ PROKUKTÓW MARVELA



» przeczytaj wszystkie opinie

Decorate your life!

Posters.pl jest od 1999 roku jednym z największych detalistów na rynku europejskim.

Sklep internetowy z plakatami, fototapetami i obrazami. Ogromny wybór plakatów, fototapet na ścianę i reprodukcji.
Oferuje najszerszy wybór towarów i kompleksowe usługi w zakresie sprzedaży plakatów, fotografii i obramowań.
Wybiera dla Was najpiękniejsze zdjęcia, reprodukcje, obrazy i widoki z całego świata.


© 1999 – 2018 Europosters Wszelkie prawa zastrzeżone.

E-mail: info@europosters.eu (polski)
tel.: +420 777 33 44 55 (czeski lub angielski)

Ta strona wykorzystuje pliki cookies by zagwarantować najlepsze świadczenie usług na naszej stronie. Więcej informacji Akceptuję ×
Top
Ramowanie Ramowanie Studio ramowania online
100% satysfakcji 100% satysfakcji 365 dni gwarancji zwrotu pieniędzy.
Wszystko na miejscu Wszystko na miejscu Wszystko dostępne w magazynie
Mnóstwo  promocji i prezentów Mnóstwo promocji i prezentów Co tydzień nowa akcja promocyjna.
Program lojalnościowy Program lojalnościowy Zaoszczędź 10% z każdego Twojego zamówienia
MysticCase MysticCase Niecodzienny prezent